NAJNOWSZE WARSZTATY W RAMACH SINGLOWEGO KLUBU RANDKOWEGO:
KATOWICE, WROCŁAW, KRAKÓW, WYJAZDY SINGLOWE

Randki: co z tym wiekiem?

Związek z kimś młodszym Cię nie odmłodzi, a związek z kimś starszym nie uczyni Cię dojrzalszym. To właśnie chciałam Wam powiedzieć. A teraz postaram się to wyjaśnić.

Stałym zjawiskiem na warsztatach jest to, że Panowie często szukają partnerek o jeden „przedział” niżej niż ten, w którym realnie się znajdują — licząc, że młodsza kobieta da im więcej możliwości.

Bez bagażu doświadczeń, dzieci, zobowiązań, z mniejszą liczbą nawyków wyniesionych z poprzednich relacji. A przy tym atrakcyjna, podbudowująca ego, dająca wrażenie, że „jeszcze nie wszystko stracone”, że da się zacząć od nowa, założyć rodzinę, zresetować pewne rzeczy.

I ja to rozumiem. Naprawdę rozumiem. A jednocześnie widzę, że takie myślenie potrafi bardzo ograniczać.

Przede wszystkim — jeśli pewne sprawy nie wydarzyły się w naszym życiu wtedy, kiedy zakładaliśmy, to po prostu jest realność, z którą warto się zmierzyć. Czas płynie i nie cofniemy go. Nie zawsze mieliśmy wpływ na to, że życie potoczyło się inaczej niż w planach. Czasem wynika to z wyborów, czasem z innych priorytetów, a czasem z trudnej historii, która na lata zatrzymała nas w samotności. Przyczyn może być mnóstwo. To, co realnie pomaga pójść dalej, to konfrontacja z tym i refleksja: w jakim miejscu jestem teraz?
Nie po to, by siebie obwiniać, ale po to, by uczciwie ocenić swoje możliwości i to, co faktycznie jesteśmy w stanie zaoferować drugiej osobie.

Często szukamy kogoś „bez bagażu”, sami niosąc bagaż niemałych rozmiarów. I wydaje nam się, że dzięki drugiej osobie zyskamy nowy początek. Tylko że to tak nie działa.
Nowy początek zaczyna się przede wszystkim w naszych emocjach i naszej głowie — poprzez pracę nad sobą i zbudowanie adekwatnego obrazu siebie.

Nie sztuką jest kogoś oczarować. Nie sztuką jest poderwać.
Prawdziwym wyzwaniem jest stworzenie z drugą osobą relacji opartej na bliskości i wsparciu. A gotowość do tego jest w nas — nie w wieku tej drugiej osoby. Partner może być wsparciem, ale nie „receptą”.

Nie mówię, żeby nie szukać osób młodszych czy starszych ani żeby zrezygnować ze swoich preferencji. Chodzi o coś innego: o uwolnienie się od przekonania, że tylko osoba w określonym wieku jest w stanie dać mi to, czego potrzebuję w relacji. I że jest tylko jeden przepis na romantyczne szczęście, a jeśli nie dostanę go w oczekiwanym kształcie, to to znaczy, że przegrałam/em, że życie mnie ominęło albo że już nie mam szans. A to po prostu nieprawda.

Prawdziwe szczęście w relacji nie wynika z wieku partnera, lecz z jakości spotkania dwóch osób. Z dojrzałości emocjonalnej, gotowości do bliskości, odpowiedzialności za siebie, odwagi w mówieniu o potrzebach i wrażliwości na potrzeby drugiej strony.
I to wszystko może pojawić się zarówno u kogoś młodszego, jak i starszego — bo wiek nie jest tu wyznacznikiem.

Dlatego warto otworzyć się nie na konkretny rocznik, ale na człowieka.
Na to, kim jest, a nie ile ma lat.
Na to, co możecie razem stworzyć, zamiast tego, co „powinno” się wydarzyć według dawnych planów.

Bo w relacjach najważniejsze jest nie to, kiedy kogoś znajdziesz, ale kogo znajdziesz — i co razem zbudujecie.

Podziel się:

Autorka:

Picture of Karolina Habryło
Karolina Habryło

Już teraz ruszyły zapisy na najnowsze warsztaty dla singli, w ramach Singlowego Klubu Randkowego!

Zobacz inne wpisy: