NAJNOWSZE WARSZTATY W RAMACH SINGLOWEGO KLUBU RANDKOWEGO:
KATOWICE, WROCŁAW, KRAKÓW, WYJAZDY SINGLOWE

Miłością jest to, co znamy jako miłość

Dlatego czasem możemy mieć w życiu wrażenie, że odtwarzamy w kółko tę samą historię i chcąc nie chcąc dobieramy sobie bardzo podobnych partnerów, którzy – o zgrozo! – przeważnie na pierwszy rzut oko różnią się od siebie, oferując nową jakość.

Trudno jest dostrzec w otoczeniu to, co wymyka się doświadczeniu.

Czy patrząc na jabłoń, nie wiedząc o istnieniu jabłek, ani nie znając ich smaku i prozdrowotnych właściwości, był(a)byś w stanie dostrzec jabłonie w swoim otoczeniu? Zwracał(a)byś uwagę na to drzewo? Czy zdecydował(a)byś się sięgnąć po ten owoc? Czy odważył(a)byś się zaryzykować?

Może ktoś by Ci powiedział: słuchaj, jest takie drzewo, daje wspaniałe owoce, które są jadalne, jak je zobaczysz to musisz koniecznie spróbować. Może ufał(a)byś na tyle tej osobie, żeby takiego drzewa poszukać i przekonać się na własnej skórze. A może uznał(a)byś – kurcze jest tyle innych drzew owocowych, po co mam szukać jabłoni? Szczególnie, jeśli nie ma jej w mojej najbliższej okolicy?

Niestety, jako ludzie lubimy to, co znamy, zadowalamy się tym, co znamy i szukamy tego, co znamy.

Znane jest przewidywalne, a więc bezpieczne. Nie naraża nas na inny dyskomfort niż ten, do którego przywykliśmy. A przyzwyczajamy się stosunkowo łatwo, wchodzimy w tryby przetrwania również łatwo. To jest niezawodny mechanizm adaptacyjny.

Mając zapisany gdzieś na dnie duszy albo z tyłu głowy (czy gdziekolwiek indziej się to w człowieku mieści) pewien wzorzec relacyjny, odtwórczo przeżywamy relację. Mniej lub bardziej uświadomiony skrypt dyktuje warunki – to jak się zachowujemy, jak reagujemy w danych sytuacjach, jak je interpretujemy, jakie emocje w związku z nimi przeżywamy, jak o nich myślimy i opowiadamy innym.

Chodzimy po utartych ścieżkach umysłu, dopóki nie podejmiemy decyzji, aby z tych ścieżek zboczyć.

I bywa to niesamowicie bolesne. Doświadczanie nowego, otwieranie się na inne perspektywy, punkty widzenia, opowieści, sposoby życia i jego rozumienia, to ogromny wysiłek poznawczy, emocjonalny, fizyczny.

Tak, to to słynne wychodzenie poza strefę komfortu. Pewien rozwojowy impuls, by odkryć nieznane, nauczyć się nowych rzeczy, poznać innych niż do tej pory ludzi. Zanurzyć się w opowieści, która jest jakby z innej niż nasza bajki.

Zastanów się przez moment, jaką osobą zawsze chciałeś/aś być? Jaką mieć wiedzę, doświadczenia albo umiejętności?

Teraz pomyśl nad tym, co Cię do tej pory przed tym blokowało? Czy były to na przykład pewne przekonania na swój temat, takie jak: ,,nie mam do tego zdolności”, ,,nigdy się tego nie nauczę”, ,,to dla innych, ale nie dla mnie”.

Czasem miłość znajdujemy zaczynając robić rzeczy, na które wcześniej nie mieliśmy odwagi.

Wychodząc ku lepszej wersji samych siebie. Rozwijając się, wzrastając, pozwalając sobie na stanie się kimś jeszcze innym niż byliśmy dotychczas.

Zobacz, to dość intuicyjne. Z poziomu przyzwyczajenia i bezpieczeństwa przeważnie znajdziesz to, co znajome.

Jeśli natomiast chcesz i szukasz więcej – to wymaga od Ciebie większego wysiłku, większej inwestycji, a co za tym więcej ryzyka i pozwala nieraz znaleźć coś, o czym nawet nie zakładałeś/aś, że istnieje.

Czy warto?

To pytanie zawieszam w powietrzu 🙂

Podziel się:

Autorka:

Picture of Karolina Habryło
Karolina Habryło

Już teraz ruszyły zapisy na najnowsze warsztaty dla singli, w ramach Singlowego Klubu Randkowego!

Zobacz inne wpisy: