NAJNOWSZE WARSZTATY W RAMACH SINGLOWEGO KLUBU RANDKOWEGO:
KATOWICE, WROCŁAW, KRAKÓW, WYJAZDY SINGLOWE

Nauka nr 10: Dziw się

Gdyby moje koty były Hemingwayem, odnotowałyby w swoim dzienniku przygody: dziś w ogrodzie było COŚ. Gruba warstwa CZEGOŚ, co nie jest trawą. Nie wiadomo było, czy wychodzić.

Zimno skuwające futro. Radość, że się nieco upaśliśmy. Niepokój, czy to jest bezpieczne.

To COŚ mrozi łapy, zapada się, jest sypkie. Chwilę się zastanawialiśmy. W końcu podjęliśmy ryzyko. Machnęliśmy ogonem i skoczyliśmy w TO. Biegało się z trudem, ale i przyjemnością.

***

Ktoś mi kiedyś powiedział, że już nic go nie dziwi. Najpierw mu zazdrościłam. Potem mówiłam, że mam tak samo. A teraz myślę, że utrata zdziwienia lub separacja od przeżywania go, to pewien rodzaj klęski.

Zdziwienie to preludium do ciekawości. Dziwię się, bo to co widzę nie przystaje do tego, co już znam. Dziwię się, bo jestem zaangażowana w patrzenie i zorientowana na doświadczanie. Dziwię się, bo odkrywam, że to, co spostrzegam jest inne – zauważam tę różnicę, nawet jeśli nie potrafię jej jeszcze wyrazić w słowach.

Ciekawość pcha mnie dalej. Pomaga mi wejść w kontakt z przedmiotem zdziwienia. Prowokuje do działania. Umożliwia poznanie.

Nie wydaje mi się, żeby zdziwienie było wyczerpywalnym wewnętrznym złożem. Potencjał zdziwienia jest ogromny, jeśli potraktuje się go jak codzienną praktykę. Ze zdziwienia płynie energia do życia. Zdziwienie stymuluje i pomaga aktywnie się zmieniać. Zaprasza do nieustannych odkryć. Przekraczania kolejnych progów w rozwoju. Transformacji ku stanom, w których jeszcze lepiej być sobą.

Koty dziwią się parę razy dziennie.

Każdy nowy obiekt w domu przyjmowany jest z olbrzymią dozą zaskoczenia i powściągliwości. Wymaga dokładnego zbadania, zanim zostanie dopuszczony do użytku przez innych domowników.

Obwąchiwanie, nieufne trącanie łapą i ciało spięte w gotowości do obronnej reakcji. A później rozluźnienie i błysk zaintrygowania w oku.

Lubię cały koci taniec wokół zdziwienia. Przypomina mi o tym, że wewnętrzne poruszenie jest wyborem.

Kot, który traci zdziwienie, najczęściej pozbawiony jest również zainteresowania. Ta obojętność przeważnie świadczy o rezygnacji i apatii. O pewnym zaniedbaniu kociej egzystencji. Wolny kot uprawia zdziwienie. Kot, który wszystko już w domu poznał i zamknięty w czterech ścianach nie otrzymuje pretekstów do zdziwienia, popada w marazm.

Dbajmy o nasze koty. Dbajmy o siebie.

Podziel się:

Autorka:

Picture of Karolina Habryło
Karolina Habryło

Już teraz ruszyły zapisy na najnowsze warsztaty dla singli, w ramach Singlowego Klubu Randkowego!

Zobacz inne wpisy: